Recenzja filmu Lektor (The Reader)

14-04-2009 autor: agaiviola

Lektor to pełen niejednoznaczności, wielowątkowy film, poruszający trudną tematykę odpowiedzialności za siebie i swoje czyny, poczucia winy, zbrodni i kary, istoty nazizmu, niebanalnej, trudnej miłości, wewnętrznego rozdarcia i poczucia człowieczeństwa.

Historia rozpoczyna się niby banalnie młody chłopak, uczeń liceum, trawiony mdłościami wysiada z tramwaju. Osłabiony siada na murku w bramie jakiejś kamienicy. Chłopcu przychodzi z pomocą kobieta, która odprowadza go do domu. Po wielotygodniowej rekonwalescencji chłopiec odnajduje kobietę, która mu wtedy pomogła, wyraża podziękowanie za pomoc, wręczając kwiaty. Pomiędzy nimi rozwija się niebanalny, skomplikowany, emocjonalny i pełen sprzeczności romans, który zwiąże tych dwoje bohaterów we wzajemną zależność, dalece wykraczającą poza bariery namiętnego uczucia.

Bohaterowie ukazani w filmie nie podlegają schematom, ani prostej ocenie dobra i zła. Film Stephena Daldry’ego pokazuje, że nie wszystko jest jednoznaczne, że w każdym człowieku może istnieć splot dobra i zła, wielkości i małości, wrażliwości i obojętności.

Piękna, ponętna kochanka z tak silną wrażliwością reagująca na literaturę i muzykę okazuje się esesmanką, biorącą czynny udział w zagładzie milionów istnień ludzkich. Mimo świadomości ogromu zła, do którego się Hanna jako strażniczka z Auschwitz przyczyniała to naprawdę trudno poddać ją jednoznacznym kryteriom oceny. Hanna była trybikiem w wielkiej machinie systemu, w którym zło było tak powszechne, że przestało być odczuwalne. Była prostą kobietą, rzetelnie wykonywającą swoją pracę, nawet nie dopuszczającą do myśli kwestionowania poleceń swoich przełożonych. Większym wstydem dla bohaterki był analfabetyzm, niż fakt udziału w zbrodni, której tak naprawdę nie do końca była świadoma. Prosta analfabetka z prawdziwą pasją za pośrednictwem więźniarek, a potem kochanka uciekała w świat literatury, który być może przynosił jej swoiste katharsis, a może i ukojenie.

Lektor to nie jest to łatwy film w odbiorze, zmusza do refleksji, wywołuje w odbiorcy wiele sprzecznych emocji, z pewnością porusza i dlatego też warto go zobaczyć i ocenić samemu.
Dla mnie w Lektorze najbardziej istotnie i prawdziwe jest ukazanie niejednoznaczności sytuacji, faktu że nic nie istnieje w wymiarze czarno-białych schematów i nie wszystko daje się zamknąć w prostych kategoriach dobra i zła. Nie należy zapominać, że istnieje też szara strefa, pełna dwuznaczności i sprzeczności, w ocenie której powinniśmy pozostawać zawsze ostrożni.

Similar Posts:

Zaszufladkowany do: Film
Tagi: , ,

Komentarze są wyłączone

Trackbacki